Ogniotrwale drzwi i nie tylko -

hobby

26-01-2010

Edycja i zmniejszanie zdjęć

Tags:

Zbierałam na nowy aparat dość długo. Nigdy nie byłam osobą, która odkładała pieniądze do skarbonki i nie tknęła ich do końca. Zawsze drobne wydatki ograniczały moje oszczędności. W końcu suma była wystarczająca. Wzięłam gotówkę i ruszyłam do najlepszego sklepu z aparatami w mieście. Zaskoczyła mnie liczba urządzeń. Nie znałam się zbyt dobrze na nich, więc oczekiwałam pomocy jakiegoś doświadczonego pracownika. Było sporo klientów, więc musiałam trochę poczekać zanim ktoś mnie obsłużył. Podszedł do mnie chłopak pytając, w czym może pomóc. Opowiedziałam, co wymagam od aparatu i do czego będę go używać. Jestem amatorką, więc nie potrzebuję jakiegoś drogiego sprzętu dla profesjonalistów, ale wymagam, aby zdjęcia były dobrej jakości. Zaproponował mi model, w którym roiło się od różnorodnych funkcji. Automatyczne zmniejszanie zdjęć i dostosowywanie się do światła bardzo przypadło mi do gustu. Dzięki temu nie będę musiała godzinami przesiadywać przy komputerze i przerabiać zdjęcia w odpowiednim programie. Zdecydowałam się na zakup. Chłopak zaprowadził mnie do kasy i kazał czekać. Podczas gdy on szykował wszystkie niezbędne dokumenty, takie jak gwarancja czy instrukcja obsługi, ja szukałam odpowiednie etui. Nie było dołączone do aparatu, a przecież nie chcę, aby po kilku dniach użytkowania urządzenie nie działało jak trzeba. Wybrałam fioletowy futerał. Wyposażona w pudełko z sprzętem w środku ruszyłam do domu. Wreszcie mogę sobie pozwolić na wspaniałe zdjęcia. Oszczędzanie na pewno się opłaciło.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.